Grupa „C”. Śródmieście i Gresta meldują się w II lidze. FC Chełmża musi czekać

Grupa „C” jako pierwsza zakończyła rundę eliminacyjną. W weekend wysokie aspiracje potwierdził zespół z Grudziądza, który z kompletem zwycięstw zakończył pierwszą część sezonu.

4. KOLEJKA:

Livar Śródmieście Grudziądz – Gresta i Przyjaciele 10:6 (2:4)
Bramki:
Śródmieście:
Amadeusz Olszewski 3, Denis Rienkiewicz 3, Adrian Szumachowski 2, Paweł Kobylański 1, Jakub Rulewski 1.
Gresta: Filip Ławicki 2, Oskar Adametz 2, Jakub Jakielaszek 1, Patryk Bączkowski 1 (samobójcza).
MVP meczu: Denis Rienkiewicz (Livar Śródmieście Grudziądz).

To było starcie dwóch drużyn, które wygrały dotychczas wszystkie mecze. Stawką była pozycja lidera. W bramce Śródmieścia pojawił się Adrian Szumachowski, który dość często podłączał się do akcji kolegów z dobrym skutkiem. Pierwsza połowa miała dziwny przebieg. Zdecydowanie lepsi w niej byli grudziądzanie, ale wykorzystali tylko dwie swoje sytuacje, a do tego fatalnie rozegrali ostatnie 70 sekund. Już w 1. min. prowadzenie dał im Denis Rienkiewicz. Potem dobrych okazji nie wykorzystali Jakub Rulewski, Patryk Bączkowski i Amadeusz Olszewski, a Szumachowski trafił z dystansu w słupek. W 6. min. Filip Ławicki wykorzystał to, że bramkarz rywali podłączył się znów do akcji kolegów i po jego stracie posłał piłkę do pustej bramki doprowadzając do 1:1. W 9. min. po indywidualnej akcji lewą stroną Denis Rienkiewicz ponownie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Później zawodnicy z Grudziądza znów nie potrafili podwyższyć wyniku i to się zemściło. W 14. min. ładnym strzałem w „okienko” popisał się Jakub Jakielaszek i był remis. Na 35 sekund przed przerwą świecianie skontrowali skutecznie. Oskar Adametz trafił w słupek, ale skuteczna dobitka Filipa Ławickiego dała prowadzenie Greście 3:2. 25 sekund później grudziądzanie pogubili się całkowicie. Patryk Bączkowski najpierw stracił piłkę na środku boiska, a potem ratując sytuację pechowo przeciął podanie Norberta Frankiewicza do kolegi zaliczając samobója. Gresta do przerwy wygrywała 4:2. Livar jednak na początku 2. części szybko z nawiązką odrobił straty i w 21. min. prowadził już 6:4. Strzelanie zaczął Paweł Kobylański, a po nim Brajana Olkiewicza pokonali Adrian Szumachowski, Denis Rienkiewicz i ponownie uderzeniem z 15 metrów bramkarz Szumachowski. Później Gresta dwukrotnie łapała kontakt po bramkach Oskara Adametza, ale na remis nie pozwolił jej Amadeusz Olszewski trafiając na 7:5 i 8:6. W 28. min. nadzieję dwukrotnego mistrza naszej ligi na remis przekreślił Jakub Rulewski. 30 sekund później końcowy wynik ustalił Amadeusz Olszewski kompletując hat-tricka.

Czarni Lniano – Retro Team 4:18 (2:7)
Bramki:
Czarni:
Kuba Boniewicz 2, Dawid Janka 1, Bartosz Janka 1.
Retro Team: Jakub Smolny 4, Damian Taglewski 4, Mateusz Krause 3, Marcel Rygielski 3, Maciej Szymański 2, Paweł Goral 1, Patryk Siemieniecki 1.
MVP meczu: Damian Taglewski (Retro Team).

Retro Team chcąc zachować szanse na awans do II ligi do ostatniej kolejki musiał ten mecz wygrać w pokaźnych rozmiarach. Przypomnijmy, że z 3. miejsc z grupy „B” i „C” awansuje zespół z lepszym bilansem. Cel zespół Jakuba Smolnego zrealizował, jednak zaczęło się od gola w 1. min. Kuby Boniewicza dla Czarnych. Po 60 sekundach wyrównał uderzeniem z dystansu Marcel Rygielski. W 3. min. Dawid Janka sprawił, że zespół z Lniana znów był na prowadzeniu. Tym razem dłużej, bo przez trzy minuty. Od 6. min. beniaminek z Lisewa zaczął przejmować inicjatywę. Po golach Jakuba Smolnego, Maciej Szymańskiego i Damiana Taglewskiego w 10. min. wygrywał 4:2. Do przerwy powiększył przewagę o kolejne trzy bramki, których autorami byli Patryk Siemieniecki, Mateusz Krause i Szymański. W 2. połowie piłkarze Retro Team zadawali kolejne ciosy. Czarni zdołali odpowiedzieć jedynie golami na 3:8 (Kuba Boniewicz) i 4:9 (Bartosz Janka). Na końcowy wynik wpłynęły ostatnie 6 minut, w których gracze z powiatu chełmińskiego strzelili aż 9 bramek.

FC Chełmża – Olimpia Drzycim 6:3 (2:2)
Bramki:
FC Chełmża:
Bartosz Wolak 3 (1-karny), Maciej Rzepkowski 1, Kamil Filocha 1, Jakub Żuchowski 1.
Olimpia: Robinson Camacho 2, Paweł Zadrużyński 1.
MVP meczu: Bartosz Wolak (FC Chełmża).

Chełmżanie odnieśli trzecie zwycięstwo, które przedłużyło szanse na grę w II lidze. W Olimpii zabrakło Xaviera Diaza, co było osłabieniem ofensywy zespołu. Lukę po nim próbował zapełnić Paweł Zadrużyński, który zagrał w polu, a nie na bramce. Pierwsza połowa była wyrównana z okazjami z obu stron. Pierwsi gola zdobyli w 5. min. drzycimianie, a jego autorem był Robinson Camacho. Chełmżanie wyrównali po 60 sekundach, gdy rzut karny wykorzystał Bartosz Wolak, Ten sam zawodnik w 12. min. wyprowadził swój zespół na 2:1, ale Olimpia szybko wyrównała za sprawą Pawła Zadrużyńskiego, któremu asystował Camacho. Remis 2:2 utrzymał się do 20. min. Wówczas FC Chełmża odzyskał prowadzenie po strzale Macieja Rzepkowskiego. Dwie minuty później hat-tricka skompletował Bartosz Wolak, a chwilę po nim na 5:2 trafił Kamil Filocha. W 23. min. czerwoną kartkę (za 2. żółtą) ujrzał Łukasz Włoch i Olimpia grała przez dwie minuty w osłabieniu. Chełmżanie jednak tego nie potrafili wykorzystać. Jednak w 25. min. Jakub Żuchowski przypieczętował ich wygraną popisując się znakomitym strzałem-lobem z własnej połowy. W samej końcówce Robinson Camacho zmniejszył rozmiary czwartej w tym sezonie porażki Olimpii.

5. KOLEJKA:

Olimpia Drzycim – Czarni Lniano 11:5 (6:2)
Bramki:
Olimpia:
Marcin Bojdo 4, Dawid Wydef 2, Robinson Camacho 2, Przemysław Krajczewski 2, Bartosz Janka 1 (samobójcza).
Czarni: Kuba Boniewicz 2, Bartosz Janka 1, Mateusz Boniewicz 1, Jakub Minikowski 1.
MVP meczu: Robinson Camacho (Olimpia Drzycim).

Sąsiedzkie derby rozstrzygnęły o tym, kto eliminacje zakończy na przedostatnim miejscu. Oba zespoły wcześniej tylko przegrywały. Olimpia świetnie zaczęła mecz, bo po dwóch trafieniach Dawida Wydefa po 100 sekundach prowadziła 2:0. Jej tajną bronią okazał się Marcin Bojdo, a więc na co dzień piłkarz B-klasowych Czarnych Lniano. On to strzelił gole na 3:0 i 4:1. W międzyczasie na listę strzelców wpisał się Kuba Boniewicz. W 10. min. zespół z Drzycimia wygrywał już 6:1 po trafieniach Przemysława Krajczewskiego i samobójczym Bartosza Janki. Zawodnik ten szybko się zrehabilitował ustalając wynik do przerwy. Na początku 2. połowy dwa gole Marcina Bojdo i jeden Przemysława Krajczewskiego sprawiły, że Olimpia uciekła w 18. min. na 9:2. W tej samej minucie odpowiedział Mateusz Boniewicz, a w 25. min. czwartą bramkę dla Czarnych zdobył Jakub Minikowski. Później dwa razy dla Olimpii trafił jak zawsze bardzo aktywny Robinson Camacho, a wynik ustalił Kuba Boniewicz.

Gresta i Partnerzy – FC Chełmża 4:0 (3:0)
Bramki:
Gresta:
Mikołaj Topór 2, Bartosz Wolak 1 (samobójcza), Jakub Jakielaszek 1.
MVP meczu: Mikołaj Topór (Gresta i Przyjaciele).
Zerko: Karol Drażdżewski (Gresta i Przyjaciele).

To był pojedynek o II ligę. Chełmżanie, by wskoczyć na 2. miejsce musieli wygrać. Grestę zadowalał remis. Lepiej mecz zaczął zespół ze Świecia, bo już w 54. sekundzie prowadził po strzale z rzutu wolnego Mikołaja Topora. W 9. min. w sytuacji sam na sam z bramkarzem Michał Kolano trafił w słupek, ale piłka odbiła się od zdezorientowanego Bartosza Wolaka i wpadła do bramki. Gresta miała już dwubramkową przewagę. W kolejnych minutach niewiele ciekawego działo się na boisku. Dopiero w 12. min. po raz drugi w tym meczu na listę strzelców wpisał się Mikołaj Topór i świecianie byli już jedną nogą w II lidze. Po przerwie kontrolowali wydarzenia na boisku. W 21. min. Jakub Jakielaszek podwyższył na 4:0 i było pewne, że Gresta to spotkanie wygra. Mimo prób z obu stron wynik już się nie zmienił, a Karol Drażdżewski mógł cieszyć się nie tylko ze zwycięstwa i awansu, ale także z pierwszego „zerka” w tym sezonie. Co prawda, dużo pracy nie miał, bo chełmżanie oddali zaledwie trzy celne strzały.

Retro Team – Livar Śródmieście Grudziądz 7:9 (3:4)
Bramki:
Retro Team:
Paweł Goral 2, Marcel Rygielski 1, Damian Taglewski 1, Radosław Goral 1, Patryk Siemieniecki 1, Jakub Smolny 1.
Śródmieście: Amadeusz Olszewski 3, Mateusz Cieszyński 2, Nikodem Cukrowski 2, Kacper Pryszło 1, Radosław Goral 1 (samobójcza).
MVP meczu: Nikodem Cukrowski (Livar Śródmieście Grudziądz).

Beniaminek walczył o 3. miejsce, które może dać w końcowym rozrachunku II ligę. By wyprzedzić FC Chełmża musiał wygrać. Tymczasem grudziądzanie byli już pewni 1. miejsca, ale nie zamierzali odpuszczać. Przez cały mecz grali z „lotnym bramkarzem”, którym był Denis Rienkiewicz. Mecz był prawdziwą wymianą ciosów. Zaczęło się od samobója Radosława Gorala w 25. sekundzie, który pechowo przeciął podanie Pawła Kobylańskiego. W 3. min. do remisu doprowadził ładnym uderzeniem z ostrego kąta Marcel Rygielski. 120 sekund później na 2:1 Retro Team wyprowadził strzałem do pustej bramki Damian Taglewski. Śródmieście odpowiedziało w 7. min. za sprawą Mateusza Cieszyńskiego, ale po chwili znów przegrywało po błędzie Rienkiewicza, który wykorzystał Radosław Góral. W 9. min. znów był remis, a zadbał o niego Mateusz Cieszyński popisując się znakomitym uderzeniem z ok. 10 metrów. W 14. min. Amadeusz Olszewski wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem i do przerwy Livar wygrywał 4:3. Retro Team na drugi kwadrans też zdecydował się na grę z „lotnym golkiperem” (Jakub Smolny). W 21. min. do remisu doprowadził Patryk Siemieniecki, ale później piłkarze z Grudziądza odskoczyli na dwie bramki po strzałach Kacpra Pryszło i Nikodema Cukrowskiego. W 21. min. z rzutu wolnego kontaktowego gola zdobył Jakub Smolny, ale mimo okazji Siemienieckiego i Macieja Szymańskiego nie udało się beniaminkowi doprowadzić do remisu. Na domiar złego dla niego w 24. min. Olszewski trafił na 7:5. Trzy minuty później zespół z powiatu chełmińskiego znów złapał kontakt dzięki Pawłowi Goralowi, lecz Śródmieście odpowiedziało momentalnie golem Cukrowskiego. Retro Team znów szybko zdobył gola kontaktowego (Paweł Goral), jednak do remisu znów nie udało się doprowadzić. Kropkę nad „i” postawił Amadeusz Olszewski.

Zatem Livar Śródmieście Grudziądz oraz Gresta i Przyjaciele zostali drugoligowcami. FC Chełmża musi czekać na to, co po świętach zdarzy się w grupie „B”.