Chełmińska Hurtownia i Galport zagrają w finale Pucharu Ligi

W poniedziałek wyłoniliśmy finalistów 11. edycji Pucharu Ligi. Trofeum nie obroni Haber Team.

Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw – Retro Team 10:3 (2:1)
Bramki:
Hurtownia:
Karol Nicieja 3, Dawid Rogulski 3, Szymon Taczyński 2, Emil Nowak 1, Jarosław Gaweł 1.
Retro Team: Damian Taglewski 1, Paweł Goral 1, Jakub Smolny 1.
MVP meczu: Karol Nicieja (Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw).

Faworytem tego spotkania półfinałowego była Hurtownia, która szybko wyszła na dwubramkowe prowadzenie. W 37. sekundzie wynik otworzył Karol Nicieja po ładnie rozegranej akcji przez kolegów. W 2. min. po kontrze strzelał Emil Nowak. Bramkarz Retro Team obronił, ale z dobitką zdążył Nicieja. Później Maksymilian Dudek kilka razy uchronił swój zespół przed stratą kolejnych goli. Z czasem piłkarze Retro Team zaczęli też stwarzać sytuacje pod bramką Radosława Furtaka, który po krótkiej przerwie znów pojawił się w składzie zespołu z gminy Chełmno. W 6. min. gracze z Lisewa byli blisko rzutu karnego za obronę ręką przez Szymona Taczyńskiego, ale po analizie VAR-u sędziowie orzekli, że wszystko było zgodnie z przepisami. W 9. min. Damian Taglewski zdobył kontaktowego gola wykorzystując nieporozumienie w szeregach defensywy rywali. Zawodnicy Hurtowni powinni szybko odpowiedzieć, ale sytuacje sam na sam z Dudkiem przegrali Wojciech Sondej i Nicieja. W 14. min. mógł być remis, lecz z bliska spudłował Robert Majewski. 40 sekund później dobrą okazję miał jeszcze Taglewski, ale czujny był Furtak.

Druga połowa zaczęła się jak pierwsza, a więc od szybkiego gola dla Hurtowni, a jego autorem był Emil Nowak. Jednak tegoroczny trzecioligowiec momentalnie odpowiedział za sprawą trafienia Pawła Gorala po znakomitym zagraniu Filipa Majewskiego. W kolejnych minutach częściej do sytuacji dochodzili gracze z gminy Chełmno, ale Maksymilian Dudek obronił próby Dawida Rogulskiego, Sondeja i Taczyńskiego. W 19. min. bliski doprowadzenia do remisu był Damian Taglewski, lecz Szymon Taczyński dobrze zaasekurował swojego bramkarza. 120 sekund później Jarosław Gaweł sprawił, że drugoligowiec wygrywał 4:2. Potem faworyt mógł prowadzić wyżej, ale Karol Nicieja nie wykorzystał swoich dwóch szans. W 25. min. czołowy strzelec Pucharu Ligi zrehabilitował się po zagraniu Wojciecha Sondeja i było 5:2. Retro Team zdecydował się na grę z „lotnym bramkarzem”, a w tej roli wystąpił Jakub Smolny. On to szybko zdobył trzeciego gola, ale w ostatnich trzech minutach trafiali już tylko zawodnicy Hurtowni, którzy z zimną krwią wykorzystywali straty rywali w rozgrywaniu piłki. Trzy bramki z rzędu zdobył Dawid Rogulski, a potem dwukrotnie trafił Szymon Taczyński.

Haber Team – Galport Świecie 2:6 (0:1)
Bramki:
Haber Team:
Przemysław Modrzyński 1, Maciej Słupecki 1.
Galport: Damian Stasikowski 3 (1 – rzut karny), Bartłomiej Tkacz 2, Bartosz Przypis 1.
MVP meczu: Damian Stasikowski (Galport Świecie).

Hitowe starcie nie rozczarowało, choć obrońca trofeum nie przystąpił do niego w optymalnym zestawieniu. Zabrakło piłkarzy z Dragona Bojano, a także Dominika Nebaka oraz zawieszonego na trzy mecze za ostatni wybryk Jakuba Adamczyka. W składzie Galportu znaleźli się Lyubomir Kolomychuk (drugi raz w tym sezonie) i gość Bartłomiej Tkacz. Zabrakło za to Macieja Śliwińskiego, ważnego ogniwa zespołu. Pierwsza połowa to duża dominacja graczy Galportu, którzy raz po raz zatrudniali Grzegorza Okuniewskiego. Ten w całym spotkaniu obronił 20 strzałów, z czego większość do przerwy. Nie zdołali go zaskoczyć m.in. Wojciech Węgrzyn, Tkacz czy Kamil Domański. Haber Team nastawił się na grę z kontry. Pierwszy celny strzał oddał dopiero w 8. min. (Maciej Słupecki). Później formę Fabiana Hillera sprawdził też Wiktor Pokorowski i Adrian Wróblewski. Na 90 sekund przed przerwą Przemysław Modrzyński sfaulował w „6” Wojciecha Węgrzyna i sędziowie podyktowali rzut karny. Tego wykorzystał Damian Stasikowski i po kwadransie gry było 1:0 dla Galportu.

Na początku 2. części do remisu doprowadzić mogli Kacper Tarkowski (z rzutu wolnego) i Dominik Woźniak, ale Hiller był czujny. Po drugiej stronie boiska Okuniewski zatrzymał szarży Stasikowskiego i Olafa Wójtowicza. W 21. min. po wymianie podań z Wójtowiczem na 2:0 podwyższył Bartłomiej Tkacz. Minutę później Grzegorz Okuniewski z pomocą Maciej Słupeckiego obronił strzały z bliska Kamila Domańskiego i Damiana Stasikowskiego, ale w końcu „Stasik” umieścił futsalówkę w sieci. W 22. min. było już 4:0, a na listę strzelców wpisał się Bartosz Przypis. Haber Team wycofał bramkarza. Ten manewr przyniósł powodzenie w 23. min., bo prawą stroną przedarł się Przemysław Modrzyński mijając Domańskiego i Hillera, i wjechał dosłownie z piłką do bramki. Potem były kolejne próby podopiecznych Jerzego Siemienieckiego, ale nieskuteczne. W 27. min. przypomniał o sobie Bartłomiej Tkacz, który strzałem z 7 metrów zaskoczył Grzegorza Okuniewskiego i było 5:1. Dwie minuty później Maciej Słupecki strzelił drugą bramkę dla Habra, jedanak ostatnie słowo należało do rywali. Dawid Kawka z własnego pola karnego strzelał do pustej bramki. Piłka zatrzymała się na słupku, ale dopadł do niej Damian Stasikowski i wpakował do siatki kompletując hat-tricka. Przed rokiem oba zespoły także spotkały się w półfinale Pucharu Ligi i padł też wynik 6:2, ale na korzyść Haber Team. Zatem Galport zrewanżował się za tamtą porażkę i już wkrótce stanie przed szansą zdobycia pierwszego trofeum w ProfTools Lidze, bo będzie zdecydowanym faworytem w starciu finałowym z Chełmińską Hurtownią Owoców i Warzyw.