Haber Team i Galport Świecie znów zagrają w wielkim finale

W niedzielny późny wieczór rozegraliśmy mecze półfinałowe 19. sezonu. Pierwszy rozstrzygnęły dopiero rzuty karne, w drugim faworyt odniósł pewne zwycięstwo.

Raf-Mix & Partnerzy – Haber Team 3:3 po dogrywce (3:3, 2:1) – karne 7:8
Bramki:
Raf-Mix:
Tomasz Neubauer 2 (1 karny), Błażej Wenta 1.
Haber Team: Denis Blank 2, Kewin Sidor 1 (karny).
MVP meczu: Denis Blank (Haber Team).

W obu ekipach pojawili się nowi zawodnicy grający obecnie w I lidze PLF: Vitaly Kolesnyk, Tomasz Neubauer i Błażej Wenta (Raf-Mix) lub do niedawna w Fogo Futsal Ekstraklasie: Denis Blank, Maksym Panasenko (Haber Team). Mecz stał na bardzo wysokim poziomie i przyniósł sporo emocji. Od początku aktywniejszy w ofensywie był Raf-Mix. W 1. min. groźny strzał oddał Patryk Laskowski, ale Grzegorz Okuniewski zdążył wystawić nogę. Po chwili Tomasz Neubauer trafił w słupek. W 5. min. duet Laskowski – Neubauer wyprowadził skuteczną kontrę, a debiutanckiego gola w naszej lidze strzelił zawodnik Teamu Lębork Tomasz Neubauer. Do remisu mógł dwukrotnie doprowadzić Maksym Panasenko, ale czujny był Kamil Naparło. W 14. min. Haber Team odrobił stratę. Gola po akcji z Krystianem Belzytem zdobył debiutant Denis Blank. Jednak tuż przed przerwą multimedalista świeckiej halówki zdołał odzyskać prowadzenie. Zaczęło się od dalekiego wyrzutu piłki przez Naparłę do Marcina Wanata, Ten odegrał ją do Blażeja Wenty, który strzałem z sześciu metrów zaskoczył Okuniewskiego.

Po przerwie gracze Raf-Mix’a wypracowywali sobie lepsze okazje strzeleckie, ale Neubauer i Marcin Wanat nie zdołali zaskoczyć Grzegorza Okuniewskiego, a po uderzeniu z dystansu Mateusza Waszaka golkipera Habra wsparł słupek. Z czasem podopieczni Jerzego Siemienieckiego zaczęli przejmować inicjatywę. W 21. min. bliski wyrównania z rzutu wolnego był Blank, lecz trafił w głowę stojącego na linii bramkowej Neubauera. 60 sekund potem groźny strzał oddał Mateusz Wesserling, ale Naparło sparował futsalówkę na rzut rożny. W 25. min. po akcji nowych graczy z Ukrainy Maksym Panasenko zdobył gola dla Haber Team, ale uczynił to ręką. Po VAR-ze sędziowie nie uznali go. Później próbowali Krystian Belzyt i Blank, jednak Naparło był na posterunku. W 27. min. Haber Team zaczął grać z „lotnym bramkarzem”, jednak pierwsza strata piłki była kosztowna. Tomasz Nebauer pomknął z futsalówką w kierunku bramki i mimo próby blokowania przez Blanka zdobył trzeciego gola dla Raf-Mix’a. Wydawało się, że takiej zaliczki Marcin Wanat i jego koledzy nie wypuszczą z rąk. Tymczasem Haber Team w niecałą minutę odrobił straty. Najpierw kontaktowe trafienie z rzutu karnego zaliczył Kewin Sidor. Potem znakomitym uderzeniem z dystansu popisał się Denis Blank i było 3:3. Raf-Mix miał jeszcze szansę zakończyć mecz w regulaminowym czasie gry z rzutu wolnego z 6 metrów. Jednak Okuniewski z pomocą Panasenko obronił strzał Neubauera. W dogrywce żadnemu zespołowi nie udało się strzelić gola. Okazje mieli Patryk Laskowski i Błażej Wenta, a po drugiej stronie Panasenko. Bramkarze byli jednak górą. W rzutach karnych też nie zabrakło emocji. W 3. serii pomylił się Michał Wojciechowski, a piłkarze Habra trafiali bezbłędnie. Do ostatniej serii. Wówczas przy 4:3 awans mógł przypieczętować Kacper Tarkowski, ale Kamil Naparło obronił. W kolejnej serii karnego wykorzystał Blank, a Patryk Laskowski trafił w poprzeczkę, lecz piłka odbiła się za linią, co sędziowie potwierdzili po VAR-ze. Rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero w 9. serii. Pechowcem okazał się Kamil Naparło, którego strzał obronił Grzegorz Okuniewski. Tym samym Haber Team wciąż może obronić mistrzostwo, a Raf-Mix zagra tylko o brąz.

Galport Świecie – Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk 5:2 (2:1)
Bramki:
Galport:
Piotr Tkacz 4, Bartosz Przypis 1.
Noe-Trans: Adam Kardas 1, Maciej Cerajewski 1.
MVP meczu: Piotr Tkacz (Galport Świecie).

W składzie Noe-Trans znaleźli się przetransferowani jeszcze przed rewanżami ćwierćfinału Piotr Gross (Olimp Futsal Team) i Maciej Cerajewski (Gresta i Partnerzy). Faworytem był Galport, który w Extralidze rozbił zespół z Przysierska 19:3. Teraz nikt nie spodziewał się powtórki takiego wyniku. Noe-Trans zagrał lepiej, dobrze bronił się przez 8 minut mając jedną dobrą okazję Kacpra Kurkiewicza, ale ten przegrał pojedynek sam na sam z Fabianem Hillerem. Wynik otworzył Piotr Tkacz strzałem z 7 metrów. Jednak gracze Dariusza Gerke potrzebowali tylko 11 sekund, żeby wyrównać. Hillera zaskoczył Adam Kardas strzałem z boku boiska po wznowieniu gry z autu. W 10. min. Galport znó wygrywał po strzale z rzutu wolnego z sześciu metrów Piotra Tkacza. W 12. min. powinno być 3:1, ale Olaf Wójtowicz przegrał pojedynek sam na sam z Markiem Bernackim. Ten w 1. części trzymał wynik swojej drużynie zaliczając kilka udanych interwencji.

Po przerwie nadal przeważał Galport. W 17. min. po akcji Wojciecha Węgrzyna na 3:1 podwyższył Bartosz Przypis. Dwie minuty potem po indywidualnym rajdzie hattricka skompletował Piotr Tkacz. W 24. min. Tkacz jeszcze raz przypomniał o sobie, gdy strzelił gola z własnej połowy do pustej bramki (Bernacki podłączył się do akcji) i było 5:1. Dwie minuty później błąd przed własnym polem karnym popełnił Fabian Hiller, który wykorzystał Maciej Cerajewski. Oba zespoły jeszcze miały swoje okazje, ale wynik nie uległ zmianie. Galport po raz drugi zagra w finale, a Noe-Trans po raz drugi w historii powalczy o brąz.