Haber Team obronił mistrzostwo. Zdecydowały rzuty karne

Dziewiętnasty sezon przeszedł do historii. Jego mistrzem został po raz drugi w historii i z rzędu Haber Team, który po rzutach karnych wygrał z Galportem 5:4.

Finał: Haber Team – Galport Świecie 3:3 po dogrywce (3:3, 1:1) – karne 5:4
Bramki:
Haber Team:
Kewin Sidor 2 (1 karny), Olaf Wójtowicz 1 (samobójcza).
Galport: Wojciech Węgrzyn 2, Lyubomir Kolomychuk 1.
MVP meczu: Wojciech Węgrzyn (Galport Świecie).

Finał był „wisienką na torcie” 19. sezonu. Oba zespoły wystawiły optymalne składy. Już w 1. min. groźne strzały oddali Mateusz Wesserling i Piotr Tkacz, ale na kolejne dobre okazje musieliśmy trochę poczekać. W 5. min. minimalnie obok słupka z dystansu uderzył Kamil Domański. Po drugiej stronie boiska dwukrotnie próbował Denis Blank, lecz też bez efektu bramkowego. W 14. min. po złym podaniu Olafa Wójtowicza Haber Team wyprowadził kontrę. Mateusz Wesserling zagrał piłkę przed bramkę w kierunku Kewina Sidora, ale próbujący ratować sytuację wślizgiem Wójtowicz wpakował ją do siatki zaliczając samobójcze trafienie. Obrońca mistrzowskiego tytułu nie utrzymał prowadzenia do przerwy, bo dość szybko do remisu doprowadził Lyubomir Kolomychuk.

W 2. części działo się znacznie więcej. Już na jej początku w dogodnej sytuacji znalazł się Wesserling, który podcinką przerzucił piłkę nad Fabianem Hillerem. Bartosz Przypis zaasekurował swojego golkipera, ale nieprzepisowo, bo zatrzymał futsalówkę ręką, więc ujrzał czerwoną kartkę i był rzut karny, którego wykorzystał Kewin Sidor. Haber Team grał jeszcze przez dwie minuty w przewadze zawodnika i ją wykorzystał. Na 3:1 w 17. min. podwyższył Kewin Sidor. Galport próbował odpowiedzieć na te dwa szybkie ciosy, jednak szło mu to opornie. Strzały z dystansu były niecelne lub bronił je Grzegorz Okuniewski. Próbowali Piotr Tkacz, Damian Stasikowski czy Wojciech Węgrzyn. Od 25. min. Galport zdecydował się grać z Olafem Wójtowiczem jako „lotnym bramkarzem”. Po 60 sekundach ten manewr przyniósł kontaktowego gola, którego autorem był Wojciech Węgrzyn, choć trzeba dodać, że wcześniej piłkarze Habra po stratach rywali próbowali trzech strzałów z własnej połowy do pustej bramki. Mylili się niewiele. Galport dążył do wyrównania, ale mistrz bronił się dzielnie. Do szczęścia zabrakło mu 7 sekund, bo do remisu i dogrywki doprowadził ku uciesze kibiców Galportu Wojciech Węgrzyn. W dodatkowych pięciu minutach żadnej drużynie nie udało się zdobyć mistrzowskiego trafienia. O wszystkim decydowały rzuty karne. W pierwszych czterech seriach wszyscy piłkarze byli bezbłędni. W piątej najpierw trafił dla Habra Mikołaj Kreft. Do gry na przewagi mógł doprowadzić Kamil Domański, ale przestrzelił i Haber Team po raz drugi w historii sięgnął po mistrzostwo naszej ligi. Jest trzecim zespołem, który obronił tytuł. Wcześniej uczynili to jedynie Euro-Drób Toruń (trzykrotnie w latach 2015-17) i Raf-Mix & Partnerzy (2013 rok).

Drugie mistrzostwo zespół Krzysztofa Piątkowskiego zadedykował tragicznie zmarłemu latem zeszłego roku Michałowi Krasnodemskiemu, wieloletniemu kierownikowi drużyny. Finał oglądali rodzice śp. Michała, którzy stanęli na podium razem z zawodnikami i sponsorem odbierając złote medale. Dodajmy, że w tym roku mecze o medale komentowali Edward Durda i Artur Wichniarek, zaś sędzią głównym był Damian Grabowski, obecnie najlepszy futsalowy arbiter w Polsce.