Haber Team z najlepszą zaliczką przed rewanżem

W niedzielę rozegraliśmy pierwsze spotkania ćwierćfinałowe. Niespodzianek nie było.

Galport Świecie – Futsal Świecie U19 6:3 (3:2)
Bramki:
Galport:
Wojciech Węgrzyn 3, Damian Stasikowski 2 (1 – karny), Maciej Śliwiński 1.
Futsal U19: Aleksander Olszewski 1, Maciej Sliwiński 1 (samobójcza), Maciej Żurek 1.
MVP meczu: Wojciech Węgrzyn (Galport Świecie).

Faworyt wygrał, ale juniorzy Futsalu napsuli mu trochę krwi. W 28. sekundzie Sebastian Marchlewicz ręką blokował strzał Wojciecha Węgrzyna. Działo się tuż przed bramką, więc sędziowie podyktowali rzut karny dla mistrza Extraligi, którego na gola zamienił Damian Stasikowski. Dwie minuty potem po indywidualnej szarży na 2:0 podwyższył Maciej Śliwiński. Podopieczni Davidsona Silvy zaskoczyli Galport w 5. min. za sprawą Aleksandra Olszewskiego, któremu obrońcy pozostawili zbyt dużo swobody i ten to wykorzystał. Szybko mógł odpowiedzieć Stasikowski, lecz skiksował przed bramką Danila Baliazina. Z kolei w 9. min. „setkę” zmarnował Sebastian Marchlewicz przegrywając pojedynek sam na sam z Fabianem Hillerem. 120 sekund potem Futsal U19 doprowadził do remisu. Po zagraniu Oliwiera Kasperskiego piłkę do własnej bramki skierował Maciej Śliwiński. Popularny „Śliwa” szybko zrehabilitował się zaliczając asystę przy trafieniu Wojciecha Węgrzyna. Wynik 3:2 utrzymał się do przerwy, choć tuż przed nią po błędzie Olafa Wójtowicza szansę miał Olszewski, jednak zdobycie gola uniemożliwił mu Hiller.

Od początku 2. części Pantery dążyły do wyrównania i cel osiągnęły w 17. min., gdy po świetnym podaniu Olszewskiego piłkę do siatki z bliska wpakował Maciej Żurek. Jednak wówczas powtórzyła się sytuacja z 1. połowy, bo Galport 33 sekund potrzebował, by znów wygrywać. Po ładnej akcji Kamil Domański – Maciej Śliwiński – Damian Stasikowski gola zdobył ten ostatni. Potem groźne strzały oddali Domański i Węgrzyn, ale czujny był Baliazin. Juniorzy Futsalu szukali wyrównania. W 23. min. powinien być remis, lecz świetnej okazji nie wykorzystał Oliwier Kasperski. Z kolei 60 sekund później mogło być 4:2, ale debiutujący w naszej lidze piłkarz Wisły Gruczno Krzysztof Szawarniak z bliska trafił w golkipera, który sparował piłkę na słupek, a potem ją złapał przed linią bramkową. Futsal U19 w kolejnych minutach zaczął ryzykować, do akcji podłączał się Danil Baliazin. W 26. min. stratę Mateusza Barańskiego wykorzystał Wojciech Węgrzyn, który z własnej połowy posłał futsalówkę do pustej bramki. Młodzi piłkarze nie rezygnowali. Celne strzały oddali Żurek, Olszewski i Barański, jednak Fabian Hiller był na posterunku. W 29. min. niedokładne podanie Olszewskiego do partnerów sprawiło, że piłkę przyjął Domański, który zagrał ją do Węgrzyna, a ten tym razem z 5 metrów umieścił ją w pustej bramce. Zatem przed rewanżem Galport ma trzy gole zaliczki.

Haber Team – Gresta i Partnerzy 9:2 (3:1)
Bramki:
Haber Team:
Kewin Sidor 3, Maciej Słupecki 2, Mateusz Wesserling 2, Krystian Belzyt 1, Kacper Tarkowski 1.
Gresta: Oskar Adametz 1, Maciej Cerajewski 1.
MVP meczu: Kewin Sidor (Haber Team).

Mistrz wzmocnił skład kolejnym graczem z pierwszoligowego Dragona Bojano Kewinem Sidorem. W Greście pojawiło się kilku zawodników nieobecnych w sobotę na Pucharze Ligi, ale za to zabrakło Jakuba Rządkowskiego i ponownie Patryka Klimka. Zespół Grzegorza Fettera bardzo bojowo zaczął zawody, chcąc zaskoczyć faworyta tej konfrontacji. W 2. min. to się udało, gdy Oskar Adametz wykorzystał niepewne wyjście poza pole karne Grzegorza Okuniewskiego posyłając obok niego piłkę do bramki. Później bliski podwyższenia prowadzenia byli Marcin Gałusza i Adametz, lecz Okuniewski był czujny. Po drugiej stronie boiska próbowali Krystian Belzyt i Mateusz Wesserling, lecz zabrakło im precyzji, zaś strzał Macieja Słupeckiego obronił Karol Drażdżewski. W 9. min. Haber Team doprowadził do remisu, gdy dobre podanie Słupeckiego wykorzystał Belzyt. Trzy minuty potem duet z Dragona Bojano wyprowadził aktualnego mistrza na prowadzenie po dobrze rozegranym rzucie rożnym. Gola zdobył Mateusz Wesserling, a asystę zaliczył Kewin Sidor. Minutę później Wesserling jeszcze raz zaskoczył Drażdżewskiego i do przerwy było 3:1. Piłkarze Gresty próbowali w 2. części złapać kontakt, ale w 19. min. popularny „Feli” stracił piłkę na środku boiska na rzecz Macieja Słupeckiego, który ze spokojem posłał ją do pustej bramki. 48 sekund potem na 2:4 trafił Maciej Cerajewski i dwukrotny mistrz naszej ligi pozostawał wciąż w grze. W 21. min. Gresta wyszła z kontrą dwóch na jednego. Wesserling przewrócił Macieja Cerajewskiego uniemożliwiając mu wymianę podania z Oskarem Adametzem. Sędziowie najpierw pokazali zawodnikowi Habra żółtą kartkę, ale po analizie VAR-u zamienili ją na czerwoną. Gresta jednak nie potrafiła wykorzystać gry w przewadze, a na dodatek straciła piątego gola. Premierowe trafienie w naszej lidze zaliczył Kewin Sidor po zagraniu Grzegorza Okuniewskiego. W tej samej minucie za uderzenie łokciem Dominika Woźniaka czerwoną kartkę otrzymał Karol Drażdżewski. Szanse Gresty na korzystny wynik zmalały, bo nie miała ona drugiego bramkarza (Brajan Olkiewicz pauzował za czerwień z barażu). Między słupkami stanął Jakub Łytkowski. Krystian Belzyt nie wykorzystał rzutu karnego (trafił w słupek), ale za chwilę Haber Team wykorzystał grę w przewadze, a na listę strzelców wpisał się Kacper Tarkowski. W końcowym fragmencie obrońca tytułu dołożył jeszcze trzy gole (Kewin Sidor 2, Maciej Słupecki) i rywalizacja tej pary wydaje się być rozstrzygnięta.

Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – Olimp Futsal Team 4:4 (2:3)
Bramki:
Noe-Trans:
Martin Gerke 2, Cezary Mrozowski 1, Nikodem Kwaśniewski 1.
Olimp FT: Karol Misiaszek 3, Wiktor Zachark 1.
MVP meczu: Karol Misiaszek (Olimp Futsal Team).

Jedyna para ćwierćfinałowa z udziałem dwóch extraligowców. W niej można było spodziewać się zaciętej rywalizacji i pierwszy mecz to potwierdził. Przypomnijmy, że 14 grudnia w Extralidze Noe-Trans wygrał 4:3. Teraz to on zadał pierwszy skuteczny cios. W 3. min. wynik otworzył Cezary Mrozowski, który popisał się precyzyjnym uderzeniem z ok. 9 metrów. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Minutę później mógł być remis, lecz Łukasz Dormowicz przegrał pojedynek sam na sam z Markiem Bernackim. W 6. min. gracze Olimpu rozmontowali defensywę zespołu z Przysierska i Karol Misiaszek sprawił, że było 1:1. 60 sekund potem Misiaszek tym razem popisał się indywidualną akcją i jego zespół wyszedł na prowadzenie. Piłkarze Noe-Trans mieli okazje do wyrównania, ale Martin Gerke przegrał pojedynek z Arturem Zającem, Cezary Mrozowski przestrzelił, zaś w 10. min. Nikodem Kwaśniewski obił piłką słupek. W 12. min. Wiktor Zacharek ładnym uderzeniem z dystansu podwyższył na 3:1, lecz zespół z Przysierska po trafieniu Martina Gerke jeszcze przed przerwą złapał kontakt. W 16. min. znów na tablicy wyników pojawił się remis, a doprowadził do niego Nikodem Kwaśniewski. Ten sam zawodnik za chwilę popisał się indywidualną akcją, ale tym razem Artur Zając nie dał się zaskoczyć. Próbowali też Gerke i dwukrotnie Mrozowski, lecz bez powodzenia. W 19. min. ponownie powinien wygrywać Olimp, jednak „setkę” zmarnował Damian Fijałkowski. Dwie minuty później precyzyjniejszy od niego był Karol Misiaszek, który znakomicie wykonał rzut wolny i piąty zespół Extraligi znów prowadził. Misiaszek potem miał trzy kolejne sytuacje, jednak Bernacki był w nich górą. W 28. min. Dawid Szpankiewicz z Martinem Gerke wyprowadzili składną akcję zakończoną golem na 4:4 tego drugiego. Ten wynik już nie zmienił się, więc rewanż zapowiada się bardzo interesująco.

Raf-Mix & Partnerzy – Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw 4:0 (3:0)
Bramki:
Raf-Mix:
Patryk Laskowski 2, Marcin Mikołajewicz 1, Łukasz Cięgotura 1.
MVP meczu: Marcin Mikołajewicz (Raf-Mix & Partnerzy).

Raf-Mix zaczął bardzo mocno. W 48. sekundzie po zagraniu Marcina Mikołajewicza wynik otworzył Patryk Laskowski. Dwie minuty później popularny „Miki” podwyższył na 2:0. Hurtownia mogła od razu złapać kontakt, ale dobrze swojego bramkarza zaasekurował Kacper Rybacki. Strzelał Karol Nicieja. W 7. min. blisko dubletu był Laskowski, lecz przeszkodziła mu poprzeczka. Trzy minuty później Raf-Mix zadał kolejny cios. Gola zdobył Łukasz Cięgotura, a drugą asystę na swoim koncie zapisał Marcin Mikołajewicz. W 12. min. Wojciech Sondej był bliski trafienia dla drugoligowca, ale minimalnie przestrzelił. Potem Marcin Wanat i Gracjan Buchholz obili obramowanie bramek rywali, a w ostatniej akcji gola dla Raf-Mix’a zdobył Mateusz Waszak, ale uczynił to po końcowej syrenie, więc arbitrzy nie uznali go. W 2. połowie zawodnicy Hurtowni poczynali sobie coraz śmielej, ale przekonali się, że Kamil Naparło zna swój fach. Nie zdołali go pokonać Nicieja, Buchholz i Szymon Taczyński. Multimedalista naszej ligi także dochodził do sytuacji strzeleckich, lecz Błażej Kurowski obronił strzały Patryka Laskowskiego, Mikołajewicza czy Wanata. Ten ostatni w jednej z akcji obił słupek. Dopiero w 28. min. Patryk Laskowski podwyższył na 4:0, a trzecią asystę zaliczył Marcin Mikołajewicz. Zatem trener Futsalu Świecie miał udział przy wszystkim golach w tym meczu.

Rewanże odbędą się 28 lutego.