W sobotę rozegraliśmy 2. rundę Pucharu Ligi. Z sześciu zaplanowanych meczów odbyły się tylko cztery.
Haber Logistics – Olimpia Drzycim 4:4 po dogrywce (3:3, 2:2) – karne 6:5
Bramki:
Haber Logistics: Yuri Baliazin 2, Paweł Joppek 1, Tomasz Wiśniewski 1.
Olimpia: Przemysław Krajczewski 2, Xavier Diaz 2 (1 – rzut karny przedłużony).
MVP meczu: Yuri Baliazin (Haber Logistics).
W III lidze Olimpia wygrała 11:1. Teraz mecz miał zupełnie inny przebieg. W 3. min. Paweł Joppek wykorzystał stratę na środku boiska bramkarza Olimpii Pawła Zadrużyńskiego i ze spokojem posłał futsalówkę do pustej bramki. Drzycimianie wyrównali po 180 sekundach za sprawą Przemysława Krajczewskiego, który sfinalizował ładną akcję kolegów. W 7. min. Tomasz Wiśniewski najpierw trafił w słupek, ale poprawka była już skuteczna i Haber Logistics znów prowadził. Tym razem cztery minuty. W 11. min. Igor Kulczyk popełnił kosztowną stratę na środku boiska. Robinson Camacho zagrał przytomnie piłkę do Xaviera Diaza, który posłał ją do opuszczonej bramki. Wynik 2:2 nie zmienił się do przerwy, chociaż oba zespoły miały swoje okazje. W pierwszych dziewięciu minutach 2. połowy także nikomu nie udało się zadać skutecznego ciosu. W Habrze aktywni byli Mateusz Piotrowski i Roman Umanskyi, próbował też Tomasz Wiśniewski. Z kolei dla bramki Igora Kulczyka największym zagrożeniem byli Diaz i Radosław Górski. Okazję miał też Marcin Bojdo. W 26. min. ładnym uderzeniem z dystansu popisał się Yuri Baliazin i Haber Logistics wyszedł na 3:2. Olimpia jednak nie poddawała się. W 29. min. na boisku doszło do awantury. Najpierw Umanskyi sfaulował na 10 metrze Pawła Zadrużyńskiego, jednak prowodyrem zajścia okazał się Tomasz Wiśniewski, który uderzył Diaza. Do przepychanek dołączyli inni. Na szczęście szybko udało się opanować sytuację. Wiśniewski otrzymał czerwoną kartkę bezpośrednią, a Radosław Górski za drugą żółtą. Do tego na trybuny został odesłany Krzysztof Włoch, trener Olimpii. Piłkarze z Drzycimia doprowadzili do remisu na 47 sekund przed końcem regulaminowego czasu, a gola zdobył Przemysław Krajczewski po zagraniu Camacho. Po chwili awans Olimpii mógł zapewnić Ksawery Stolp, lecz przegrał pojedynek z Kulczykiem. Okazję miał też Roman Umanskyi, jednak zwlekał z oddaniem strzału. Na początku dogrywki piłkarze Haber Logistics popełnili szósty faul. Rzut karny przedłużony wykorzystał Xavier Diaz. Jednak natychmiast wyrównał Yuri Baliazin precyzyjnym strzałem zza pola karnego. Wynik 4:4 już nie nie zmienił, więc zwycięzcę musiały wyłonić rzuty karne. W regulaminowych pięciu seriach wszyscy strzelali bezbłędnie. Potem do piłki podszedł bramkarz Paweł Zadrużyński i Igor Kulczyk obronił jego strzał. Następnie młody golkiper sam wykorzystał rzut karny i Haber Logistics awansował dalej.

Young Boys – Haber Team 0:12 (0:7)
Haber Team: Krystian Belzyt 3, Kacper Tarkowski 2 (1 – rzut karny), Jakub Adamczyk 2, Maciej Słupecki 1, Olaf Zegan 1, Przemysław Modrzyński 1, Michał Pawelec 1 (samobójcza), Dominik Nebak 1.
MVP meczu: Krystian Belzyt (Haber Team).
W tym spotkaniu faworyt był tylko jeden i już do przerwy to potwierdził. Strzelanie w 3. min. zaczął Maciej Słupecki, choć piłka rykoszetem jeszcze odbiła się od Patryka Doligalskiego. Minutę później na 2:0 podwyższył Krystian Belzyt, a Słupecki zaliczył asystę. W 5. min. Haber Team wygrywał już trzema golami, a do siatki trafił Olaf Zegan. 120 sekund potem zastępujący między słupkami Krzysztofa Kujawskiego Dawid Majewski po raz czwarty musiał wyciągać piłkę z siatki, a umieścił ją w niej Jakub Adamczyk. Kolejne trzy bramki faworyt zdobył w ostatniej minucie 1. połowy. Najpierw dwie wypracował duet Belzyt – Przemysław Modrzyński, a panowie wzajemnie sobie asystowali. Wynik po kwadransie gry ustalił Michał Pawelec, ale dla niego było to samobójcze trafienie, bo nie zdążył odskoczyć po tym, jak piłka po strzale Wiktora Pokorowskiego odbiła się od słupka. Piłkarze Young Boys najlepszą sytuację w 1. części mieli jeszcze przy 0:0, lecz nie wykorzystał jej Pawelec. W 10. min. o gola mógł pokusić się Sebastian Ambroziak, ale jemu też nie udało się zaskoczyć Grzegorza Okuniewskiego. Po zmianie stron obraz gry był podobny. W 18. min. Kacper Tarkowski wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Majewskiego na Adamczyku. 60 sekund później na 9:0 podwyższył Dominik Nebak. „Dycha” pękła w 23. min. po trafieniu Jakuba Adamczyka. Potem Belzyt obił obramowanie bramki Majewskiego, a dwie szanse zmarnował Zegan. W 28. min. dublet skompletował Tarkowski, a wynik ustalił w ostatniej minucie Krystian Belzyt. „Młodzi Chłopcy” marzyli o honorowym golu przeciw obrońcy Pucharu Ligi, ale nie udało im się go zdobyć. W ostatnich sekundach blisko celu był Sebastian Konieczny, jednak rezerwowego golkipera rywali Damiana Maćkiewicza wsparł słupek.

Gresta i Partnerzy – Chełmża JS Power-Pol Chełmża 6:1 (4:0)
Bramki:
Gresta: Karol Drażdżewski 2, Dominik Zieliński 2, Norbert Frankiewicz 1, Oskar Adametz 1.
Chełmża FT: Oleksander Yepifanov 1.
MVP meczu: Dominik Zieliński (Gresta i Partnerzy).
Czterech piłkarzy Gresty musiało ten mecz połączyć ze sparingiem Gromu Osie, więc Świecianie mocno zaczęli zawody i efekty przyszły szybko. W 2. min. strzałem zza pola karnego wynik otworzył Dominik Zieliński. Pięć minut później po zagraniu Zielińskiego na 2:0 trafił Oskar Adametz. W 8. min. Gresta zadała kolejny cios, gdy sytuację sam na sam z bramkarzem wykorzystał Norbert Frankiewicz. Chełmżanie do przerwy grali słabo. Jedynie w 10. min. Marcin Trzoski oddał groźniejszy strzał, ale piłka ostatecznie odbijając się od głowy jednego z zawodników poszybowała nad poprzeczką. W 11. min. znów przypomniał o sobie Dominik Zieliński, który wykorzystał dobre podanie Oskara Łytkowskiego z autu i Gresta wygrywała już 4:0. Zieliński, Łytkowski, Adametz i Frankiewicz mogli udać się na sparing, a ich koledzy bronili dobrego wyniku. Piłkarze z Chełmży po przerwie byli aktywniejsi, Karol Drażdżewski miał więcej pracy. W 17. min. po strzale Dawida Obermuellera wsparła go poprzeczka. W odpowiedzi z rzutu wolnego z 6 metrów mocno kropnął Patryk Klimek, ale trafił piłką w stojącego na linii bramkowej Mateusza Zawieję. Chełmżanie zaczęli grać z „lotnym bramkarzem”. Próbował to wykorzystać popularny „Feli”. Dwa wykopy golkipera do pustej bramki był nieudane, ale w 25. min. Drażdżewski był już precyzyjniejszy i Gresta wygrywała już 5:0. Szybko odpowiedział Oleksandr Yepifanov, który pełnił właśnie funkcję „lotnego golkipera”. Na 11 sekund przed końcem Karol Drażdżewski powtórzył swój wyczyn ustalając końcowy wynik.

Delfiny Sienno – Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw 7:7 po dogrywce (6:6, 3:1) – karne 4:5
Bramki:
Delfiny: Antoni Chylewski 3, Jakub Cielepak 2, Jakub Dalecki 1, Kacper Kiełpiński 1.
Hurtownia: Jarosław Gaweł 2, Wojciech Sondej 2, Gracjan Buchholz 1, Dawid Rogulski 1, Kacper Kiełpiński 1 (samobójcza).
MVP meczu: Antoni Chylewski (Delfiny Sienno).
Pięciu zawodników Delfinów przed tym spotkaniem grało w Świeciu w sparingu Pomorzanina Serock z Gromem Osie, dlatego mecz został opóźniony. Tutaj trzeba podkreślić zachowanie fair play graczy Hurtowni, którzy najpierw zgodzili się na przełożenie meczu o kwadrans, a potem czekali aż rywale skompletują „piątkę”. Zespół z Sienna pierwsze pięć minut grał bez zmienników, ale wówczas dotarli Antoni Chylewski i Bartosz Stala, a później też Jakub Cielepak. To był rewanż za ostatni mecz w II lidze. Pierwsi gola w 5. min. zdobyli piłkarze z gminy Chełmno, a dokładnie Wojciech Sondej. Po 60 sekundach odpowiedział Antoni Chylewski. Kolejne minuty to okazje z obu stron, choć aktywniejsza była młodzież z Sienna. M.in. Aleksander Witek obił słupek. W 11. min. pięknym strzałem z lewej nogi w „okienko” popisał się Jakub Dalecki i Delfiny wyszły na prowadzenie. Tuż przed przerwą podwyższył je Kacper Kiełpiński. Gdy w 18. min. Antoni Chylewski trafił na 4:1 wydawało się, że beniaminek zrewanżuje się Hurtowni za porażkę 8:9. Jednak potem powtórzyła się sytuacja sprzed tygodnia. Delfiny wypuściły korzystny wynik z rąk. Zaczęło się w 20. min. od gola z rzutu wolnego Wojciecha Sondeja. Potem zawodnicy zza Wisły wycofali bramkarza i ten manewr przyniósł im kolejne bramki. W 25. min. po strzale Emila Nowaka lot piłki pechowo zmienił Kiełpiński i było 4:3. Chwilę później do remisu doprowadził Dawid Rogulski. Nie minęło dużo czasu i Jarosław Gaweł wyprowadził Hurtownię na prowadzenie 5:4. Wówczas sprawy w swoje ręce wziął Jakub Cielepak, który w kilkanaście sekund strzelił dwie bramki i Delfiny znów wygrywały. Jednak na minutę przed końcem Jarosław Gaweł doprowadził do remisu 6:6. Nikomu nie udało się w regulaminowym czasie gry już zadać zwycięskiego ciosu, więc mieliśmy dogrywkę. W niej najpierw bliski zdobycia gola był Chylewski, ale Hurtownię uratował Szymon Taczyński asekurując „lotnego bramkarza” Wojciecha Sondeja. Potem najlepszy strzelec tego sezonu trafił w słupek. W 33. min. kapitalnym uderzeniem z dystansu po rzucie rożnym popisał się Gracjan Buchholz i było 7:6 dla Hurtowni. Po chwili mógł być remis, lecz Cielapak przegrał pojedynek z Sondejem. W 24. min. Jakub Cielepak za niecenzuralne słowa wobec arbitra ujrzał czerwoną kartkę. Sytuacja miała miejsce przy sprawdzaniu na VAR-ze faulu Chylewskiego na Dawidzie Rogulskim. Było to szóste przewinienie Delfinów, jednak Rogulski przestrzelił rzut karny przedłużony. Grając w osłabieniu zawodnicy z gminy Dobrcz zdołali doprowadzić do remisu. Gola po akcji z Kiełpińskim zdobył Antoni Chylewski. Hurtowni awans mógł jeszcze zapewnić Karol Nicieja, ale do Delfinów uśmiechnęło się szczęście, bo piłka jakimś cudem nie wpadła do bramki tylko zatrzymała się na słupku. Zwycięzcę wyłoniły rzuty karne. W nich pomylił się tylko Aleksander Witek, a to oznacza, że 5:4 wygrała Hurtownia i to ona gra dalej.

Galport Świecie – Livar Śródmieście Grudziądz 10:0 walkower
Najciekawiej zapowiadający się mecz 2. rundy nie odbył się. Piłkarze z Grudziądza z uwagi na problemy ze skompletowaniem składu oddali go walkowerem. Próby przełożenia spotkania na niedzielę nie przyniosły powodzenia, bo tego dnia nie mógł zagrać Galport z uwagi na obowiązki ośmiu jego graczy wobec klubów I ligi PLF.
Olimp Futsal Team – Retro Team 0:10 walkower
Olimp Futsal Team nie mógł skompletować składu m.in. przez klubowe sparingi jego zawodników.
W sobotę rozlosowaliśmy pary 3. rundy: Galport Świecie – Haber Logistics, Haber Team – Retro Team, Gresta i Partnerzy – Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw.
