Znamy półfinalistów, czyli uczestników tegorocznej Gali Finałowej

W sobotę rozegraliśmy rewanżowe mecze ćwierćfinału 19. sezonu. Na placu gry o mistrzostwo zostały już tylko cztery drużyny.

Olimp Futsal Team – Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk 4:5 po dogrywce (4:4, 1:1)
Pierwszy mecz:
4:4, dwumecz 8:9 – awans Noe-Trans/Rolmasz.
Bramki:
Olimp FT:
Karol Misiaszek 3, Wiktor Zacharek 1.
Noe-Trans: Adam Kardas 2, Radosław Tuleja 1, Wojciech Góralski 1, Dawid Szpankiewicz 1 (rzut karny).
MVP meczu: Adam Kardas (Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk).

Po remisie w pierwszym meczu 4:4 w rewanżu spodziewaliśmy się także zaciętej i wyrównanej konfrontacji. W zespole Olimpu zadebiutował Karol Wierzchowski, który w zeszłym roku z Haber Team sięgnął po mistrzostwo ProfTools Ligi. Z kolei w ekipie Dariusza Gerke nieobecni byli Nikodem Kwaśniewski i Cezary Mrozowski. Pierwsi gola zdobyli gracze Noe-Trans. W 5. min. wynik strzałem zza pola karnego otworzył Adam Kardas. Pięć minut potem wyrównał Karol Misiaszek uderzeniem z bocznego sektora boiska. Później oba zespoły miały okazje, by do przerwy wyjść na prowadzenie. Patryk Kotala trafił w słupek, a Adam Kardas nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego (obronił Artur Zając). Premierowego gola w nowych barwach powinien zdobyć Karol Wierzchowski, lecz w sytuacji sam na sam obił obramowanie bramki Marka Bernackiego. Na początku 2. części do półfinału przybliżyli się piłkarze z Przysierska, którzy wyszli na dwubramkowe prowadzenie. W 17. min. po indywidualnej akcji gola zdobył Radosław Tuleja, a 26. sekund potem na 3:1 podwyższył Wojciech Góralski. Olimp szybko jednak złapał kontakt po trafieniu Wiktora Zacharka. W 19. min. Noe-Trans miał dwie szanse, ale nie wykorzystali ich Adam Kardas i Patryk Kotala. Później ich śladem poszedł Martin Gerke. Po drugiej stronie boiska próbował Dominik Zając, jednak Marek Bernacki był na posterunku. W 25. min. gracze Noe-Trans popełnili błąd w ustawieniu w obronie, co wykorzystali rywalem. Dwa podania sprawiły, że Karol Misiaszek znalazł się w sytuacji sam na sam i okazji nie zmarnował doprowadzając do remisu. Cztery minuty potem piłkarze Olimpu pierwszy raz wyszli w tym spotkaniu na prowadzenie, a hat-tricka skompletował Misiaszek. Potem przez 74 sekundy bronili się skutecznie przed atakami zespołu z gminy Bukowiec. Do szczęścia zabrakło im dosłownie 9 sekund, bo do remisu i dogrywki doprowadził Adam Kardas. W dodatkowych 5 minutach najpierw sytuację dla Olimpu zmarnował Łukasz Dormowicz, a potem dla Noe-Trans Dawid Szpankiewicz. Decydująca akcja miała miejsce na 48 sekund przed końcem dogrywki. Dominik Fijałkowski sfaulował na skraju pola karnego Martina Gerke. Sędziowie sprawdzili zdarzenie na VAR-ze i podyktowali rzut karny. Tego wykorzystał Dawid Szpankiewicz. Piłkarze Olimpu do końca walczyli o remis i rzuty karne. Bliski wyrównania był Wierzchowski, ale świetną interwencją popisał się Marek Bernacki. Zatem Noe-Trans/Rolmasz po raz drugi zagra w półfinale naszej ligi, a co za tym idzie po roku przerwy znów zobaczymy go w Gali Finałowej.

Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw – Raf-Mix & Partnerzy 2:3 (1:1)
Pierwszy mecz:
0:4, dwumecz: 2:7 – awans Raf-Mix.
Bramki:
Hurtownia: Jarosław Gaweł 1, Szymon Taczyński 1.
Raf-Mix: Mateusz Waszak 2, Patryk Laskowski 1.
MVP meczu: Michał Igliński (Raf-Mix & Partnerzy).

Pierwszy mecz Raf-Mix wygrał 4:0 i trudno było spodziewać się, żeby tak doświadczona drużyna wypuściła tę zaliczkę z rąk. Zapewne gracze Hurtowni też nie wierzyli, że są w stanie odrobić straty. Jednak próbowali i godnie pożegnali się z rozgrywkami ligowymi. Odrobiny szczęścia zabrakło im do tego, by przynajmniej zremisować z pięciokrotnym triumfatorem naszej ligi. Pierwsze osiem minut to próby z obu stron, ale Kamil Naparło i Radosław Furtak byli czujni. W 9. min. Jarosław Gaweł najpierw ograł Marcina Wanata, a następnie w sytuacji sam na sam technicznym strzałem dał prowadzenie zespołowi z gminy Chełmno. Odpowiedź faworyta była natychmiastowa. Po zagraniu Michała Iglińskiego gola zdobył Patryk Laskowski. Do przerwy Raf-Mix powinien wygrywać, lecz Marcin Wanat przekombinował w sytuacji sam na sam z Furtakiem. Druga połowa zaczęła się od świetnej szansy Hurtowni, ale Karol Nicieja trafił tylko w słupek. W 17. min. Wojciech Sondej groźnie uderzył z rzutu wolnego, jednak Kamil Naparło obronił. W 19. min. okazję miał Dawid Rogulski, ale w ostatniej chwili został zablokowany. W 20. min. Chełmińska Hurtownia po raz drugi zaskoczyła faworyta, a gola zdobył Szymon Taczyński. Jednak Raf-Mix znów szybko wyrównał, a podanie Iglińskiego tym razem na bramkę zamienił Mateusz Waszak. Drugoligowiec jednak dalej próbował ukuć utytułowanego przeciwnika. Bliski szczęścia był Rogulski, jednak Naparło wsparł słupek. W kolejnych minutach aktywniejsi byli piłkarze Raf-Mix’a, ale wciąż byli nieskuteczni. Dobrych sytuacji nie wykorzystali Igliński, Marcin Mikołajewicz, Michał Wojciechowski i Marcin Wanat. Dopiero w 28. min. Mateusz Waszak strzelił gola na wagę wygranej, a hat-tricka w asystach zaliczył Michał Igliński. Piłkarze Hurtowni do końca jeszcze próbowali wyrównać, ale bez powodzenia.

Futsal Świecie U19 – Galport Świecie 3:5 (0:1)
Pierwszy mecz:
3:6, dwumecz: 6:11 – awans Galportu.
Bramki:
Futsal U19:
Jakub Kruk 1, Mateusz Barański 1, Jakub Wamka 1.
Galport: Wojciech Węgrzyn 2, Maciej Śliwiński 1, Tomasz Prejs 1, Dawid Wydef 1.
MVP meczu: Wojciech Węgrzyn (Galport Świecie).

W składzie Futsalu U19 zabrakło dwóch ważnych jego ogniw bramkarz Danila Baliazina (pauza za kartki) i najlepszego strzelca Aleksandra Olszewskiego (kontuzja). Ten pierwszy miał godnego następcę, bo Maksymilian Stolarczyk popisywał się wieloma udanymi interwencjami, a w sumie obronił 19 strzałów. Olszewskiego nie udało się zastąpić, choć jego koledzy zagrali ambitnie. Jednak w niektórych sytuacjach zabrakło im szczęścia. Galport pierwszy mecz wygrał 6:3. W rewanżu musiał radzić sobie bez Kamila Domańskiego, Dawida Kawki i Damiana Stasikowskiego. Faworyt od początku posiadał inicjatywę, ale Stolarczyk obronił strzały Wojciecha Węgrzyna i Tomasza Prejsa. W 5. min. po akcji z Krzysztofem Szawarniakiem wynik otworzył Maciej Śliwiński. Później do przerwy mistrz Extraligi miał kilka okazji do podwyższenia prowadzenia, ale zmarnowali je Olaf Wójtowicz, Szawarniak, Śliwiński, a Lyubomir Kolomychuk obił piłką poprzeczkę. Juniorzy Futsalu też próbowali zaskoczyć faworyta. W 8. min. Maciej Żurek trafił w słupek, a cztery minuty później z bliska w bramkarza. Próbował też Mateusz Barański, ale Fabian Hiller był czujny. Po przerwie Galport wciąż przeważał, ale dwóch dobrych okazji nie wykorzystał Maciej Śliwiński, a jednej Bartosz Przypis. W 19. min. Maksymilian Stolarczyk obronił strzał Krzysztofa Szawarniaka, lecz przy kapitalnej dobitce Wojciecha Węgrzyna był bezradny. Po tym golu Galport zaczął grać z „lotnym bramkarzem”. Szybko mógł zostać skarcony, ale Sebastian Marchlewicz trafił tylko w słupek. W 21. min. jego śladem poszedł Mateusz Barański. Trzy minuty potem z własnej połowy do pustej bramki próbował posłać piłkę Fabian Waszkowski, jednak minimalnie się pomylił. W 26. min. Galport zadał trzeci cios, a na listę strzelców wpisał się Tomasz Prejs. Futsal U19 też zaczął w ostatnich minutach grać z „lotnym bramkarzem”, ale szybko ten manewr przyniósł kosztowną stratę, którą wykorzystał Wojciech Węgrzyn. Jednak po chwili podopieczni Davidsona Silvy skutecznie odpowiedzieli, gdy podanie Żurka na gola zamienił Kuba Kruk. W 29. min. Dawid Wydef trafił na 5:1, ale w samej końcówce Mateusz Barański i Jakub Wamka zmniejszyli rozmiary porażki.

Gresta i Partnerzy – Haber Team 0:10 walkower
Pierwszy mecz:
2:9, dwumecz 2:19 – awans Haber Team

Gresta w piątek poinformowała nas, że nie przystąpi do rewanżu oddając rewanż walkowerem.

W półfinale Galport zagra z Noe-Trans/Rolmasz, zaś Haber Team z Raf-Mix & Partnerzy. Mecze w następną niedzielę wieczorem.