Czarni Lniano z pierwszą wygraną w sezonie

W niedzielę rozegraliśmy pełną 2. kolejkę w III lidze. Liderami po niej są Retro Team (grupa „A”) i Połamańcy Laskowice (grupa „B”).

III liga „A”: Zimbru FC – Retro Team 5:18 (2:9)
Bramki:
Zimbru FC:
Esteban Arteta 2, Kevin Rodriguez 1, Arnoldo Amador 1, Rogger Gomez 1.
Retro Team: Jakub Smolny 5, Patryk Siemieniecki 3, Radosław Goral 3, Paweł Goral 2, Damian Taglewski 2, Marcel Rygielski 2, Maksymilian Dudek 1.
MVP meczu: Jakub Smolny (Retro Team).

Od początku zaatakował Retro Team. W 2. min. worek z golami rozwiązał Jakub Smolny. Ten sam zawodnik trafił 60 sekund potem, a w 4. min. na 3:0 podwyższył Patryk Siemieniecki. Zimbru FC odpowiedział bramką Kevina Rodrigueza, ale później beniaminek z Lisewa strzelił sześć goli z rzędu i w 13. min. wygrywał już 9:1. W międzyczasie piłkarze FC także wypracowywali sobie klarowne sytuacje, ale brakowało ich wykończenia. Dobrze bronił też Maksymilian Dudek. Dopiero w 14. min. pokonał go Esteban Arteta ustalając wynik po pierwszy kwadransie gry. Po przerwie najpierw gole dla Retro Team zdobyli Dudek i Marcel Rygielski, lecz Zimbru FC odpowiedział podwójnie. W 19. min. ładnym uderzeniem popisał się Arnoldo Amador, a 60 sekund potem po kontrze trafił Arteta. W ostatnich 10 minutach Jakub Smolny i jego koledzy dołożyli jeszcze 7 goli, a gracze Zimbru FC tylko jednego. Na 5:13 wbił go Rogger Gomez, który zrehabilitował się za wcześniej zmarnowane sytuacje. Królem polowania w tym meczu był Jakub Smolny, który strzelił pięć goli i zaliczył tyle samo asyst.

III liga „A”: Olimpia Drzycim – Bitland Amatorzy 8:3 (5:2)
Bramki:
Olimpia:
Przemysław Krajczewski 3, Robinson Camacho 1, Xavier Diaz 1, Marcin Bojdo 1, Radosław Górski 1, Dawid Wydef 1.
Amatorzy: Mariusz Trepkowski 1, Arkadiusz Kozłowski 1, Marek Jaroch 1.
MVP meczu: Xavier Diaz (Olimpia Drzycim).

Drużyna z Drzycimia wyraźnie złapała wiatr w żagle odnosząc trzecie zwycięstwo z rzędu. Już w 58. sekundzie Robinson Camacho dał prowadzenie Olimpii. Minutę później było już 2:0, a gola piętą strzelił dawno nie widziany u nas Kolumbijczyk Xavier Diaz. Amatorzy szybko odpowiedzieli za sprawą Mariusza Trepkowskiego. W 6. min. doszło do zmiany bramkarza w zespole z powiatu świeckiego. Tomasz Gackowski po mocnym ciosie piłką w twarz na rozgrzewce nie czuł się najlepiej i między słupki wrócił Paweł Zadrużyński, który znów miał grać w polu. W 9. min. beniaminek z Chełmna doprowadził do remisu po strzale z bliska Arkadiusza Kozłowskiego. Kluczowe okazały się ostatnie cztery minuty 1. części i początek drugiej, gdy piłkarze Olimpii odskoczyli na 6:2. Najpierw dwa razy do siatki trafił Przemysław Krajczewski, a wynik do przerwy ustalił Radosław Górski. Krótko po zamianie stron na listę strzelców wpisał się Dawid Wydef. To pozwoliło kontrolować wydarzenia na boisku ekipie z Drzycimia. Amatorzy próbowali jeszcze coś zdziałać, ale dobrze bronił Zadrużyński. Jedynie w 21. min. zaskoczył go strzałem zza pola karnego bramkarz Marek Jaroch, który skutecznie podłączył się do akcji kolegów. W końcowych minutach piłkarze Olimpii stworzyli sobie kilka szans, z których dwie wykorzystali. W 24. min. hat-tricka skompletował Przemysław Krajczewski, a wynik ustalił na 7 sekund przed końcem Marcin Bojdo.

III liga „B”: Połamańcy Laskowice – Young Boys 7:7 (3:5)
Bramki:
Połamańcy:
Kacper Orczykowski 2, Kacper Furtak 1, Jakub Konieczka 1, Marcin Nikel 1, Maciej Spychalski 1, Krzysztof Kujawski 1 (samobójcza).
Young Boys: Sebastian Ambroziak 2, Patryk Doligalski 2, Łukasz Ciesielski 1, Sebastian Konieczny 1, Mateusz Janas 1.
MVP meczu: Kacper Orczykowski (Połamańcy Laskowice).

Bardzo emocjonujący mecz, ale też najdłuższy w tym sezonie. W 23. min. po zderzeniu z Jackiem Jaśniewskim urazu doznał bramkarz Połamańców Łukasz Cichowski. Wezwano pogotowie, które zabrało zawodnika na badania do szpitala. Do tego czasu wydawało się, że drugi mecz w III lidze wygra Young Boys. W 1. części prowadził on już 4:1 i 5:2. Jednak gole Jakuba Konieczki i Marcina Nikela sprawiły, że w 21. min. zrobiło się tylko 5:4. Jeszcze przed urazem Cichowskiego zaskoczył Mateusz Janas. Ponad 25-minutowa przerwa wybiła z rytmu „Młodych Chłopców”. W 24. min. Kacper Orczykowski z rzutu wolnego z prawie połowy boiska zaskoczył Krzysztofa Kujawskiego i znów Laskowiczanie złapali kontakt. Niecałą minutę później Sebastian Ambroziak trafił na 7:5, lecz beniaminek nie poddawał się. W 25. min. Kujawski obronił strzał Pawła Chilińskiego, ale z dobitką zdążył Kacper Furtak. Gol kontaktowy dodał animuszu Połamańcom, a zwłaszcza Stanisławowi Rakowskiemu, który dwoił się i troił w ataku. Dwa jego strzały obronił Kujawski. W 27. min. Rakowski kropnął z ok. 12 metrów. Piłka odbiła się od słupka, a następnie pleców Krzysztofa Kujawskiego i wpadła do siatki. Gola zapisano jako samobójczego. Połamańcy mogli ten mecz wygrać, bo na 17 sekund przed końcem wywalczyli rzut karny przedłużony. Jednak Orczykowski nie zdołał pokonać Kujawskiego. Po chwili piłkę meczową dla Young Boys miał Łukasz Ciesielski, lecz przestrzelił.

III liga „B”: Czarni Lniano – FC Chełmża 6:5 (5:3)
Bramki:
Czarni:
Mateusz Boniewicz 2, Kuba Boniewicz 1, Damian Niedzielski 1, Dawid Janka 1, Patryk Otlewski 1.
FC Chełmża: Maciej Rzepkowski 2, Dawid Kotlarz 1, Kuba Boniewicz 1 (samobójcza), Kamil Lewandowski 1.
MVP meczu: Mateusz Boniewicz (Czarni Lniano).

Czarni odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. W ekipie z Chełmży zabrakło Bartosza Wolaka, co z pewnością osłabiło ofensywę drużyny, która otarła się o II ligę. Piłkarze z Lniana dobrze otworzyli mecz, bo po golach Kuby Boniewicza i Mateusza Boniewicza prowadzili w 5. min. 2:0. Rywale odpowiedzieli 120 sekund później za sprawą Macieja Rzepkowskiego. Kluczowy moment nastąpił między 9. a 12. min., gdy Czarni odskoczyli na 5:1 po golach Mateusza Boniewicza i Damiana Niedzielskiego. Jednak w ostatniej minucie chełmżanie pozostawili sobie cień nadziei na odrobienie strat, bo bramki strzelili Kamil Lewandowski i Maciej Rzepkowski. Mogło być jeszcze lepiej, ale Rzepkowski nie wykorzystał rzutu karnego przedłużonego, obronił Bartosz Danowski. W 19. min. FC Chełmża złapał kontakt, gdy we własnej bramce piłkę pechowo ulokował Kuba Boniewicz. Trzy minuty potem Dawid Janka w sytuacji sam na sam trafił na 6:4. Jednak chełmżanie po 19 sekundach zadali skuteczny cios, a kontaktowego gola zdobył Dawid Kotlarz. Później do remisu mogli doprowadzić Maciej Dittmann, Kotlarz i Mateusz Preis, ale zabrakło im precyzji. Piłkarze z Lniana obronili jednobramkowe prowadzenie i mogli cieszyć się z pierwszej victorii i punktów w tym sezonie.

III liga „A”: Haber Logistics – Be Projekt Sokół Terespol 3:2 (1:1)
Bramki:
Haber Logistics:
Tomasz Wiśniewski 3.
Sokół: Igor Horbacz 2.
MVP meczu: Tomasz Wiśniewski (Haber Logistics).

Piłkarze z Terespola Pomorskiego wciąż płacą frycowe beniaminka. W niedzielę zagrali dobre zawody, ale znów zabrakło im doświadczenia i wyrachowania, by ugrać choćby remis. Haber Logistics miał w składzie Tomasza Wiśniewskiego, który ustrzelił hat-tricka. Zaczęło się od ładnego gola Igora Horbacza w 4. min. dla Sokoła. „Wiśnia” wyrównał po czterech minutach. Zespół z Terespola powinien do przerwy prowadzić, ale Kacper Groszewski w 11. min. zmarnował dobrą okazję. Zamiast sam strzelać podawał piłkę do kolegi i skończyło się to interwencją jednego z rywali. W 2. części mecz był dalej wyrównany. W 20. min. bliski szczęścia był Piotr Brachucki, ale trafił w słupek bramki beniaminka. 25 sekund potem po zagraniu Bartłomieja Brachuckiego drugiego gola dla Habra strzelił Tomasz Wiśniewski. Sokół wyrównał w 22. min. za sprawą Igora Horbacza, a świetną asystą popisał się Emanuel Kurpiewski. 120 sekund później dobrą okazję dla Be Projekt zmarnował Wojciech Deręgowski. W 25. min. po rzucie rożnym Bartłomieja Brachuckiego po raz trzeci w tym spotkaniu do siatki trafił Tomasz Wiśniewski. Piłkarze Sokoła do końca walczyli o remis, jednak bez powodzenia. Najlepsze okazje mieli Kurpiewski i Kacper Suchomski, ale je zmarnowali. Sokół pozostaje wciąż bez zwycięstwa w ProfTools Lidze.