Historyczna wygrana Olimp Futsal Team. W hicie kolejki Extraligi górą Haber Team

W sobotę odbyły się dwa mecze Extraligi. Zwycięsko z nich wyszli Olimp Futsal Team i Haber Team.

Chełmża JS Power-Pol Futsal Team – Olimp Futsal Team 1:5 (0:2)
Bramki:
Chełmża FT:
Dawid Kadej 1.
Olimp FT: Karol Misiaszek 2, Szymon Szymański 2, Dominik Zając 1.
MVP meczu: Karol Misiaszek (Olimp Futsal Team).

Szał kart:
Chełmża FT:
Marcin Trzoski (złota), Oleksandr Yepifanov (srebrna), Dawid Kadej (brązowa).
Olimp FT: Karol Misiaszek (złota), Bartosz Majorek (srebrna), Szymon Szymański (brązowa).

W starciu beniaminków zasłużenie wygrał Olimp Futsal Team. Wynik otworzył w 5. min. Karol Misiaszek po asyście Wiktora Zacharka. Cztery minuty potem na 2:0 podwyższył Dominik Zając. Przed przerwą dobre okazje zmarnowali jeszcze Karol Misiaszek i Szymon Szymański. Chełmżanie też mogli złapać kontakt. W 11. min. Bartosz Łubkowski nie zdołał z bliska zaskoczyć Artura Zająca, a dwie minuty później piłkę po uderzeniu Kamila Ciesielskiego zablokował pechowo Oleksandr Yepifanov. Ten ostatni miał okazję w 17. min., ale spudłował. 60 sekund potem na 3:0 podwyższył strzałem z boku boiska Karol Misiaszek, a asystował mu Bartosz Majorek. Później Dominik Zając mógł pogrążyć rywali, ale przestrzelił z bliska. Po drugiej stronie boiska świetnych dwóch okazji nie wykorzystał Ciesielski. W 23. min. Artur Zając zapędził się pod pole karne rywali, gdzie stracił piłkę. Ta trafiła pod nogi Dawida Kadeja, który przytomnie posłał ją z połowy boiska do pustej bramki. Wydawało się, że piłkarze z Chełmży pójdą za ciosem, ale ich nadzieje o remisie zabrał Szymon Szymański, który w 14 sekund zdobył dwa gole. W końcówce meczu rozmiary porażki mógł zmniejszyć Kamil Ciesielski, ale nie wykorzystał rzutu karnego (trafił w słupek).

Noe-Trans/Rolmasz Przysiersk – Haber Team 4:5 (1:2)
Bramki:
Noe-Trans:
Maciej Słupecki 1 (samobójcza), Nikodem Kwaśniewski 1, Mateusz Rumiński 1, Kacper Kurkiewicz 1.
Haber Team: Dominik Nebak 2, Krystian Belzyt 2, Maciej Słupecki 1.
MVP meczu: Maciej Słupecki (Haber Team).

Szał kart:
Noe/Trans:
Mateusz Rumiński (złota), Nikodem Kwaśniewski (srebrna), Martin Gerke (brązowa).
Haber Team: Maciej Słupecki (złota), Krystian Belzyt (srebrna), Przemysław Modrzyński (brązowa).

Noe-Trans przeciw mistrzowi zagrał osłabiony bez Adama Kardasa, Patryka Kotali i Radosława Tulei, tylko z dwoma rezerwowymi, ale z debiutantem Mateuszem Rumińskim. Wydawało się, że Haber Team odniesie pewne zwycięstwo. Od początku to on miał więcej z gry. Aktywny był Krystian Belzyt, ale dobrze bronił Marek Bernacki. Przysierszczanie odpowiedzieli trzema akcjami Rumińskiego, jednak Grzegorz Okuniewski także był czujny. W 8. min. po zagraniu Krystiana Belzyta gola dla obrońcy tytułu zdobył Maciej Słupecki. Szybko mógł wyrównać Rumiński, jednak przegrał pojedynek sam na sam z Okuniewskim. W 10. min. na 2:0 podwyższył Dominik Nebak (asysta Przemysław Modrzyński). Tuż przed przerwą Noe-Trans złapał kontakt. Po rzucie rożnym strzelał Martin Gerke. Piłka odbiła się pechowo od stojącego przed własną bramką Macieja Słupeckiego i wpadła do siatki.

Na początku 2. części powinien być remis. Po uderzeniu z dystansu Nikodema Kwaśniewskiego Okuniewicz odbił futsalówkę wprost pod nogi Kacpra Kurkiewicza, ale ten przestrzelił nad poprzeczką. Potem z rzutu wolnego próbował Rumiński, lecz bez powodzenia. W 21. min. po rzucie rożnym wykonanym przez Wiktora Pokorowskiego na 3:1 podwyższył Przemysław Modrzyński. Gdy wydawało się, że podopieczni Jerzego Sieminieckiego mają mecz pod kontrolą między 24. a 25. min. dali sobie wbić aż trzy gole. Najpierw po krótko rozegranym aucie Okuniewskiego zaskoczył Nikodem Kwaśniewski. Do remisu z pomocą rykoszetu doprowadził Mateusz Rumiński, a w 25. min. na prowadzenie 4:3 swój zespół wyprowadził Kamil Kurkiewicz dobijając piłkę po wcześniejszym zablokowanym strzale Kwaśniewskiego. Zespół Dariusza Gerke cieszył się z prowadzenia tylko 9 sekund, bo po zagraniu Belzyta do remisu doprowadził Dominik Nebak. Potem Marek Bernacki obronił strzały Dominika Woźniaka, Kacpra Tarkowskiego i Macieja Słupeckiego. W 28. min. przysierszczanie przysnęli przy aucie rywali na wysokości pola karnego. Maciej Słupecki sprytnie lobem zagrał piłkę na długi słupek do Przemysława Modrzyńskiego, a ten strzałem z głowy zdobył zwycięskiego gola dla Habra, który licząc zeszły sezon odniósł piąte zwycięstwo z rzędu (w tym finał Pucharu Ligi).