Klub Podróżnika/Pascal jako pierwszy zatrzymał Śródmieście

W 4. kolejce II ligi pierwsze punkty w tym sezonie zgubił Livar Śródmieście Grudziądz.

Porkos – Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw 0:2 (0:2)
Bramki:
Hurtownia:
Szymon Taczyński 1, Karol Nicieja 1.
MVP meczu: Radosław Furtak (Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw).
Zerko: Radosław Furtak (Chełmińska Hurtownia Owoców i Warzyw).

Derby gminy Chełmna były wyrównane. Więcej celnych strzałów (16) oddali piłkarze Porkosu, ale trafili na dobrze dysponowanego Radosława Furtaka. Arkadiusz Szczygieł też dobrze bronił, lecz dwa razy musiał wyciągnąć piłkę z siatki. W 6. min. jego koledzy przysnęli przy aucie rywali i nie upilnowali Szymona Taczyńskiego, który strzałem z bliska otworzył wynik, a asystował mu Dawid Rogulski. W 14. min. piłkarze Hurtowni rozklepali defensywę beniaminka, a gola zdobył Karol Nicieja przy drugiej asyście Rogulskiego. Na początku 2. połowy najpierw dwie dobre okazje zmarnował zespół z Podwieska, a potem sytuację sam na sam z Furtakiem przegrał Mikołaj Sonnenberg. W 19. min. jego śladem poszedł Cyryl Mrugalski, choć on przestrzelił. Później były strzały z obu stron, ale bramkarze byli czujni, a Szczygłowi w 24. min. w sukurs przyszedł słupek po uderzeniu Przemysława Ernestowicza. Wynik już nie uległ zmianie. Dla beniaminka była to trzecia porażka w II lidze.

Bad Boys Serock – Delfiny Sienno 8:3 (2:3)
Bramki:
Bad Boys:
Łukasz Dziedzic-Kamiński 2, Tomasz Rogóż 2, Kamil Komada 2, Jakub Jędrzejczyk 2.
Delfiny: Kacper Sierszulski 1, Jakub Cielepak 1, Aleksander Witek 1.
MVP meczu: Jakub Jędrzejczyk (Bad Boys Serock).

Oba zespoły po raz drugi zmierzyły się ze sobą. Po raz drugi doświadczenie wzięło górę nad młodością. Delfiny pierwszy raz musiały radzić sobie bez swojego najlepszego snajpera Antoniego Chylewskiego, który pauzował za kartki. Z kolei w barwach ekipy z Serocka zadebiutował Tomasz Rogóż, którego fanom naszej ligi nie trzeba przedstawiać. Przypomnijmy, że ostatnio grał on w barwach FC Świecie. Zgodnie z przewidywaniami okazał się on solidnym wzmocnieniem reprezentanta gminy Pruszcz. Pierwsza połowa wskazywała, że Delfiny mogą zrewanżować się starszym kolegom za porażkę na otwarcie sezonu 6:10. W 6. min. prowadzenie dał im Kacper Sierszulski, a 120 sekund potem na 2:0 podwyższył w sytuacji sam na sam z bramkarzem Jakub Cielepak. W 9. min. pierwszy raz dał znać o sobie Tomasz Rogóż, który popisał się znakomitym uderzeniem z dystansu w „okienko” dając kontakt swojej nowej drużynie. W 13. min. Łukasz Dziedzic-Kamiński w stylu brazylijskim efektownym strzałem piętą doprowadził do remisu, a „Rogi” zapisał na swoim koncie pierwszą asystę w tym sezonie. Jednak zawodnicy z Sienna zdołali po minucie odzyskać prowadzenie. Po strzale Aleksandra Witka i rykoszecie od nogi Marcina Włocha piłka wpadła lobem do bramki obok zaskoczonego Marcina Narlocha. „Źli Chłopcy” wyrównali 90 sekund po przerwie. Po rzucie rożnym gola zdobył Kamil Komada. W 17. min. Tomasz Rogóż strzałem bezpośrednio z rzutu wolnego z ok. 10 metrów dał pierwsze prowadzenie w tym meczu serocczanom. Trzy minuty później powinien być znów remis, ale Aleksander Witek po zagraniu Cielepaka trafił z bliska w nogi Krystiana Lara, który w 2. części strzegł bramki Bad Boys. Ta sytuacja zemściła się w 22. min., gdy na 5:3 podwyższył Jakub Jędrzejczyk. Zawodnik Fali Świekatowo 120 sekund potem jeszcze raz wpisał się na listę strzelców, a asystował mu kolega z klubu Robert Czartowski. Potwierdziło się z poprzednich meczów, że młodzi piłkarze z Sienna, gdy przegrywają dwie-trzema bramkami tracą koncepcję gry, a główne role zaczynają odgrywać nerwy. W 26. min. Łukasz Dziedzic-Kamiński strzelił siódmego gola dla Bad Boys, a niezadowolony z tego, że sędzia nie dopatrzył się jego przewinienia Antoni Włoch zachował się nagannie wobec arbitra, za co ujrzał czerwoną kartkę. Przez to uniemożliwił kolegom odrobienie strat, bo musieli grać przez dwie minuty w osłabieniu. Serocczanie nie wykorzystali gry w przewadze, ale później dołożyli jeszcze jedno trafienie. W 29. min. końcowy wynik ustalił Kamil Komada. Antoni Włoch za niesportowe zachowanie na boisku i poza nim został przez Zarząd Ligi zawieszony na cztery mecze ligowe.

Klub Podróżnika/Pascal – Livar Śródmieście Grudziądz 5:5 (2:1)
Bramki:
KP/Pascal:
Marcin Gałusza 2, Oskar Graczyk 1, Patryk Klimek 1, Grzegorz Ziółkowski 1.
Śródmieście: Jakub Rulewski 2, Bartosz Krzak 1, Patryk Bączkowski 1, Amadeusz Olszewski 1.
MVP meczu: Jakub Rulewski (Livar Śródmieście Grudziądz).

W zespole z Grudziądza zabrakło Denisa Rienkiewicza i okazało się, że nie jest łatwo go zastąpić w roli „lotnego bramkarza”. Próbował to zrobić Adrian Szumowski, ale nie do końca mu się to udało. Grudziądzanie stracili aż cztery gole po stratach i strzałach do pustej bramki, a mogli więcej. Zaczęło się zgodnie z planem, bo w 2. min. Livar objął prowadzenie po trafieniu z bliska Bartosza Krzaka po zagraniu Patryka Bączkowskiego. Jednak później dobrze bronił Marcel Durka, a po strzałach Nikodema Cukrowskiego w sukurs przyszły mu słupek i poprzeczka. W 8. min. Patryk Klimek precyzyjnym uderzeniem z dystansu doprowadził do remisu. Później piłkarze Śródmieścia w grze z „lotnym bramkarzem” zaczęli popełniać straty. Jeszcze próby Marcina Gałuszy i Oskara Graczyka do pustej bramki były niecelne, ale w 13. min. precyzyjniejszy był Grzegorz Ziółkowski i niespodziewanie Klub Podróżnika wyszedł na 2:1. Mimo kolejnych szans grudziądzanie do przerwy nie zdołali wyrównać. Na początku 2. części faworyt znalazł się w tarapatach, bo Marcin Gałusza najpierw 17. min. wykorzystał niedokładne zagranie Szumowskiego, a 44 sekundy potem Nikodema Cukrowskiego. Z tym, że w drugim przypadku wszystko działo się na połowie Śródmieścia, ale bramkarz stał poza polem karnym. Piłkarze KP/Pascal czyhali na kolejne błędy rywali, a te pojawiały się. W 19. min. po kontrze Oskar Graczyk z dwóch metrów trafił w słupek. Po chwili znów bliski szczęścia był Gałusza, jednak Patryk Bączkowski zdążył wybić piłkę zmierzającą do bramki. W 21. min. Oskar Graczyk spod własnego pola karnego posłał futsalówkę do „pustaka” i wydawało się, że sensacja stanie się faktem. Tym bardziej, że skuteczność piłkarzy z Grudziądza była dotychczas kiepska. Jednak w ostatnich pięciu minutach zdołali oni uratować remis. Najpierw przełamał się Amadeusz Olszewski. Potem w krótkich odstępach czasu dwukrotnie trafił Jakub Rulewski i w 26. min. lider przegrywał tylko 4:5. W 28. min. po kontrze bliski zdobycia szóstej bramki dla Klubu Podróżnika był Patryk Klimek, jednak przestrzelił. Zemściło to się szybko, gdy do remisu doprowadził Patryk Bączkowski. W końcówce spotkania obie drużyny miały sytuacje na zwycięskie trafienie. Najbliżej celu był Oskar Graczyk, ale na przeszkodzie stanął mu słupek. Zespół z Jeżewa jako pierwszy w tym sezonie nie przegrał ze Śródmieściem, a do tego zdobył pierwszy punkt w II lidze.