Olimpia Drzycim nie zwalnia tempa

Po niedzielnych meczach zespół z Drzycimia jako jedyny może pochwalić się kompletem punktów w III lidze.

III liga „B”: Young Boys – FC Chełmża 9:5 (4:2)
Bramki:
Young Boys:
Sebastian Konieczny 2, Patryk Doligalski 2, Michał Pawelec 2, Sebastian Ambroziak 1, Maciej Kutowski 1, Mateusz Janas 1.
FC Chełmża: Bartosz Wolak 2, Mateusz Brzezicki 2, Maciej Dittmann 1.
MVP meczu: Michał Pawelec (Young Boys).

W niedzielę chełmżanie dotarli już do Świecia z nadzieją na pierwsze punkty w nowym roku. Szansą dla nich miała być nieobecność podstawowego bramkarza rywali Krzysztofa Kujawskiego. Zastąpił go Dawid Majewski, który szybko zaznaczył swoją obecność między słupkami broniąc w 1. min. rzut karny wykonywany przez Bartosza Wolaka. Jednak 70 sekund później nie dał rady złapać piłki po strzale Macieja Dittmanna i piłkarze z Chełmży prowadzili 1:0. W 5. min. byli bliscy zdobycia drugiego gola, ale Jacek Jaśniewski dobrze zaasekurował swojego golkipera. Potem do głosu doszli „Młodzi Chłopcy”, którzy w 90 sekund wyszli na 3:1. W 6. min. do remisu doprowadził Patryk Doligalski. Potem do siatki rywali trafili Michał Pawelec i Sebastian Ambroziak. W 10. min. Bartosz Wolak zdobył kontaktową bramkę dla chełmżan, a w 13. min. bliski wyrównania był Kamil Lewandowski. Young Boys uratował słupek. Na 20 sekund przed przerwą Michał Pawelec zdobył czwartego gola dla swojego zespołu i było 4:2. Początek 2. połowy to odwrócenie wyniku przez FC Chełmża. Straty odrobili Mateusz Brzezicki i Bartosz Wolak, a w 18. min. ten pierwszy popisał się indywidualną akcją zakończoną golem na 5:4. Wynik ten nie utrzymał się długo, bo w 20. min. do remisu doprowadził Sebastian Konieczny. 60 sekund potem po strzale Macieja Kutowskiego Young Boys znów wygrywał. Chełmżanie próbowali walczyć jeszcze, lecz bez powodzenia. W 26. min. ich szanse na remis oddaliły się, bo na 7:5 trafił Mateusz Janas. W końcówce spotkania jeszcze dublety skompletowali Konieczny oraz Doligalski i Young Boys ostatecznie okazał się lepszy o cztery bramki.

Przyjaciele z Boiska Bysław – Połamańcy Laskowice 2:1 (1:0)
Bramki:
Przyjaciele:
Michał Brunka 2.
Połamańcy: Stanisław Rakowski 1.
MVP meczu: Michał Brunka (Przyjaciele z Boiska Bysław).

Michał Brunka okazał się znakomitym wzmocnieniem zespołu z Bysławia. W sobotę jego gole przyczyniły się do wygranej z Czarnymi Lniano, a w niedzielę dublet zapewnił trzy punkty w starciu z beniaminkiem z gminy Jeżewo. Laskowiczanie oddali w tym spotkaniu 30 strzałów (w tym 15 celnych), a Przyjaciele jedynie 17 (5 celnych). Jak zawsze mocnym punktem ekipy z powiatu tucholskiego był bramkarz Aleksander Kufel. Sprzyjało mu też szczęście, bo dwa razy ratowało go obramowanie bramki po próbach Kacpra Furtaka i Stanisława Rakowskiego. Bysławianie już w 1. min. objęli prowadzenie, gdy lewą stroną urwał się Michał Brunka i w sytuacji sam na sam pokonał Jakuba Konieczkę, który z konieczności musiał stanąć w bramce Połamańców pod nieobecność Łukaszów Cichowskiego i Wiśniewskiego. Po chwili mogło być 2:0, ale tym razem Brunka przy próbie lobowania golkipera trafił w poprzeczkę. Z kolei w 8. min. Konieczkę wsparł słupek po strzale Arkadiusza Cybulskiego. W 19. min. Jakub Konieczka popisał się ofiarną interwencją po lobie Adriana Ziętkowskiego wybijając piłkę dosłownie z linii bramkowej. Wynik 1:0 utrzymał się aż do 28. min. Wówczas Michał Brunka strzałem z ok. 9 metrów podwyższył prowadzenie Przyjaciół z Boiska. Jednak szybko odpowiedział Stanisław Rakowski i Połamańcy mieli 70 sekund na wyrównanie. Bliski tego był Kacper Orczykowski, ale piłka po jego strzale z dystansu o centymetry minęła słupek. W ostatniej akcji rozmiary wygranej mógł powiększyć Arkadiusz Cybulski, jednak przegrał pojedynek z Konieczką.

III liga „A”: Olimpia Drzycim – Haber Logistics 10:1 (5:0)
Bramki:
Olimpia:
Przemysław Krajczewski 3, Ksawery Stolp 2, Xavier Diaz 2, Paweł Zadrużyński 1, Radosław Górski 1, Jakub Fiedurek 1.
Haber Logistics: Albert Baszkiewicz 1 (rzut karny przydłużony).
MVP meczu: Xavier Diaz (Olimpia Drzycim).

Olimpia w optymalnym składzie z Pawłem Zadrużyńskim w bramce jest mocna i staje się kandydatem nr 1 do zdobycia mistrzostwa III ligi. W sumie w niedzielę wygrała piąty mecz z rzędu. Haber Logistics już z Igorem Kulczykiem w bramce z pewnością chciał odkuć się za sobotnią porażkę. Tymczasem spotkało go srogie lanie. W 4. min. worek z golami rozwiązał Kolumbijczyk Xavier Diaz. 120 sekund później błąd przed własną bramką Adriana Kaweckiego wykorzystał Przemysław Krajczewski i było 2:0. Kawecki szybko mógł się zrehabilitować, ale po jego strzale Olimpię uratował słupek. W 8. min. Paweł Zadrużyński podłączył się do akcji kolegów i huknął z ponad 15 metrów w „okienko”, drużyna z Drzycimia wygrywała już różnicą trzech goli. Haber Logistics próbował odpowiedzieć, lecz miał problemy w ataku, rywale bronili się skutecznie. W 11. min. Ksawery Stolp świetnie rozegrał kontrę z Diazem i było już 4:0. Tuż przed przerwą Stolp jeszcze raz wpisał się na listę strzelców, a tym razem asystował mu Zadrużyński. Na początku 2. połowy obaj bramkarze mieli odrobinę szczęścia, bo Marcin Obremski i Robinson Camacho obili słupki ich bramek. W 19. min. Tomasz Wiśniewski mógł dać tlenu Habrowi, ale nie wykorzystał błędu Krzysztofa Kurkiewicza. Jego strzał na pustą bramkę z połowy boiska był minimalnie niecelny. Potem „Wiśnia” próbował z bliżej odległości, lecz golkiper sparował piłkę poza boisko. W 22. min. Drzycimianie zadali kolejny cios po dobrze rozegranym rzucie wolnym przez Stolpa, a piłkę z bliska w bramce umieścił Radosław Górski. Haber Logistics próbował odpowiedzieć strzałami Alberta Baszkiewicza i Obremskiego, lecz Zadrużyński znów był czujny. W 24. min. zawodnicy Olimpii podwyższyli wynik na 7:0. Gola zdobył Jakub Fiedurek, a drugą asystę zaliczył Ksawery Stolp. To nie było jednak koniec kanonady. Później dwukrotnie Kulczyka pokonał Przemysław Krajczewski po asystach Xaviera Diaza, a w 29. min. na 10:0 trafił już Kolumbijczyk grający na co dzień w Gromie Osie. O pechu może mówić Paweł Zadrużyński, bo dosłownie dwóch sekund zabrakło mu do „zerka”. Ksawery Stolp sprokurował nie potrzebnie rzut karny przedłużony, którego na honorowego gola zamienił Albert Baszkiewicz. Olimpia z kompletem punktów jest liderem grupy „A”.